zamknij reklamę

GWAREK ZABRZE - MKS ZABORZE 1 : 0

GWAREK ZABRZE - MKS ZABORZE 1 : 0

Złą passę kontynuują nasi zawodnicy tracąc kolejne jakże ważne punkty. Tym razem na własne życzenie ulegliśmy w Biskupicach drużynie Gwarka Zabrze. Początek spotkania nie zapowiadał takiego obrotu sprawy. Rozpoczęliśmy mecz wysokim pressingiem, ustawieni na wskroś ofensywnie, stwarzając sobie przy tym kilka świetnych okazji do zdobycia gola. Najpierw Iwan ładnym strzałem nieznacznie chybił, potem ten sam zawodnik swoimi podaniami obsłużył Kosę i Sobana gdzie również zapachniało golami - znowu zabrakło szczęścia. Mieliśmy jeszcze atomowe uderzenie Iwana z rzutu wolnego gdzie piłka wylądowała na poprzeczce i na tym nasza inicjatywa zakończyła się. Wraz z zejściem z boiska nieźle tego dnia dysponowanego Radzia liczba naszych ofensywnych akcji zaczęła gwałtownie maleć. Co raz częściej do głosu dochodzili gospodarze, a mecz z naszej perspektywy zaczynał przypominać ten rozegrany przed tygodniem w Radzionkowie. Kto pierwszy strzeli bramkę, zainkasuje trzy punkty. Gra głównie toczyła się w środku boiska, mnożyła się niedokładność, a okazji bramkowych było jak na lekarstwo. Gwarek mógł w kilku sytuacjach wykorzystać naszą niefrasobliwość. Najbliższy był tego po nieco pochopnym wyjściu z bramki naszego golkipera gdzie rywal przy zachowaniu choć odrobiny zimnej krwi mógł wyjść na prowadzenie. Po chwili ta sama sytuacja miała swój dalszy bieg. Gospodarze otrzymali rzut wolny w pobliżu naszej szesnastki. Piłka ustawiona idealnie na lewą nogę co zwiastuje nie lada kłopoty gdyż do piłki podchodzi zawodnik odpowiednio predysponowany do wykańczania tego typu okazji. Do tego złe ustawienie bramkarza względem muru i chytre uderzenie pomocnika Gwarka o mały włos nie zakończyło się utratą gola. Na przerwę schodzimy bez zysków i strat. Druga odsłona zaczęła się dosyć niemrawo, ale z każdą minutą lepiej prezentowali się zawodnicy z Biskupic. Nie wypracowywali sobie jakiś klarownych okazji bramkowych, za to bardzo często wykonywali stałe fragmenty gry co jest ich niewątpliwie mocną stroną. Na nasze szczęście celowniki mieli trochę rozregulowane. Zespół gasł jednak w oczach i kwestią czasu było, że zapłaci za to wysoką cenę. Jedna z akcji rywali prawym skrzydłem przyniosła im upragnionego gola. Z pozoru niegroźna sytuacja, ale piętrzące się kolejno błędy w obronie musiały przynieść opłakane skutki. Do tego momentu mieliśmy jedną idealna okazję, w której Iwan skradł asystę Sobanowi i z bliskiej odległości nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy. Niemniej gra zespołu naprawdę pozostawiała wiele do życzenia. W ostatnich sekundach meczu mieliśmy jeszcze stały fragment na który udał się nasz golkiper. Niestety dobrego dośrodkowania Sobana nie sfinalizował celnym strzałem głową Iwan; piłka przeleciała nad poprzeczką. Ostatni gwizdek arbitra, radość w szeregach gospodarzy, smutek na twarzach w obozie gości. Na koniec proponuje małą kontrowersje żywo nadającą się do Ligi + Extra. Nam laikom udało znaleźć się odpowiedź, może nie u samego Sławka Stempniewskiego, ale uwierzcie - sprawa zahaczyła o Lubuski Związek Piłki Nożnej. Oto wspomniana sytuacja. Na wysokości 5 metra w polu karnym gospodarzy Gołdyn fauluje gracza Gwarka, sędzia odgwizduje faul. Bramkarz wznawia grę do bocznego obrońcy, Soban wyprzedza go, ale przejmuje piłkę jeszcze w obrębie "16" po czym zagrywa do niepilnowanego Iwana, a ten umieszcza piłkę w siatce. Arbiter przerywa grę i nakazuje ponowne wykonanie rzutu wolnego. Czy sędzia popełnił błąd ? Sytuacja miała miejsce jeszcze w pierwszej połowie, kiedy graliśmy w piłkę, a nie w tata wariata. Po słabym występie ponosimy drugą z rzędu porażkę. 

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij