zamknij reklamę

MKS ZABORZE - STADION ŚL. CHORZÓW 2 : 0 (2 :0)

MKS ZABORZE - STADION ŚL. CHORZÓW 2 : 0 (2 :0)

Czwarta kolejka II Ligi Wojewódzkiej zapadnie nam na długo w pamięci. Głównie dzięki fenomenalnemu występowi naszego zespołu. Pokonanie tej klasy drużyny jak Stadion Śląski nie należy do rzeczy łatwych, tym bardziej gdy próbuje się grać otwartą piłkę. Koncertowo zagraliśmy pierwszą połowę narzucając rywalowi własne warunki. Stworzyliśmy sobie kilka bardzo dobrych okazji do zdobycia gola wytracając przy tym wszystkie ofensywne argumenty Chorzowianom. Nasz zespół mógł się podobać w każdej formacji, wszyscy zagrali na maksimum swoich możliwości. Graliśmy ustawieniem 1 - 4 - 5 - 1, ale dzięki Iwanowi, który w ataku dwoił się i troił można śmiało powiedzieć, że nasze ustawienie to 1 - 4 - 5 - 2. Zresztą dzięki udanemu pressingowi i kapitalnym przechwycie Iwana padł pierwszy gol dla Zaborza. Akcje wykończył ładnym strzałem w długi róg świetnie tego dnia dysponowany Kosa. Goście w środku pola posiadają zawodników o naprawdę wysokich umiejętnościach. Jednak zaproponowany przez trenera Sochę zestaw : Soban, Strzelec, Krako kompletnie zneutralizował poczynania Stadionu. Bardzo pewnie spisywała się nasza defensywa w składzie : Jeżyk, Kostek, Bale, Gołdyn. Mnóstwo zdrowia na boisku zostawiał Vanisz. Dobrze między słupkami prezentował się Zawa, podpowiadając kolegom i nienagannie wyprowadzając piłkę. Drugiego gola zdobyliśmy po indywidualnej akcji Iwana, który 50 metrowy rajd sfinalizował trafiając do siatki obok bezradnie interweniującego golkipera rywali. Były jeszcze okazje na podwyższenie rezultatu, niestety zabrakło trochę szczęścia. Do przerwy zasłużenie prowadzimy 2 : 0. Druga odsłona była dla nas pewną niewiadomą. Goście wyszli po przerwie z głębokim postanowieniem poprawy i dosyć szybko uwidoczniła się optyczna przewaga Stadionu. Nie przekuwało się to jednak na okazje strzeleckie. Rywale próbowali uderzeń z dystansu, na szczęście albo Zawa był na posterunku albo piłka mijała bramkę w bezpiecznej odległości. Mimo przewagi gości, to my byliśmy bliżej kolejnego trafienia. Szkoda, że dające się we znaki zmęczenie miało przełożenie na słabszą skuteczność. Z tego powodu zarówno Kosa jak i Iwan nie powiększyli swojego dorobku. Chorzowianie poza rzutami wolnymi i wspomnianymi próbami uderzeń z dystansu zaledwie raz istotnie zagrozili naszej bramce, kiedy zawodnik gości fatalnie skiksował w idealnej sytuacji. Trener Socha był bardzo oszczędny w zmianach co sprawiło, że większość naszych graczy wykonało nadludzką pracę, aby pokonać wyżej notowanego rywala. Pomimo porażki drużyna Stadionu była komplementowana przez postronnych obserwatorów. Na pewno imponowała u nich swoboda w operowaniu piłką oraz wysokie umiejętności piłkarskie poszczególnych zawodników. Nie ulega wątpliwości, że musieliśmy się wspiąć na wyżyny swoich możliwości, żeby móc sobie dopisać kolejne 3 punkty. Gratulacje dla chłopaków ! Przeszliście samych siebie...

Powołani zawodnicy : Zawa, Krawcio, Kostek, Jeżyk, Bale, Gołdyn, Bubas, Olaf, Strzelec, Kosa, Soban, Krako, Vanisz, Skowron, Iwan, Boro

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij